Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Fraszka na kampanię Komorowskiego
Czerwiec 17, 2010, 7:09 pm
Filed under: trochę polityki | Tagi: , ,

Medal dla strażaka – nóż w plecy Pawlaka.

Reklamy


Kobieta, czyli puch marny i wietrzna istota
Czerwiec 13, 2010, 9:47 pm
Filed under: trochę polityki | Tagi: ,

Skończyła się debata prezydencka w telewizji publicznej. Żaden z czterech kandydatów, przedstawicieli sił parlamentarnych, nie wziął do ust słowa „kobieta”. Owszem, padło pytanie o in vitro, ale kandydaci tak odpowiadali, jakby zapłodnienie odbywało się w pustce kosmicznej, było jakimś kosmicznym jajem wysiadywanym przez kosmiczne feniksy. O swoich dzieciach mówili dwaj kandydaci: Napieralski  (ma Alę i Olę) i Komorowski, ale też mieli ja jakoś sami z siebie, o żonach zamilczeli. Czy dożyję czasów, kiedy realną kandydatką na najwyższy urząd w państwie będzie kobieta? Myślę, że po tej debacie w Polsce przybyło feministek. Radykalnych.



Nowe rozdanie kart
Czerwiec 11, 2010, 8:23 am
Filed under: trochę polityki | Tagi:

Na mojego nosa, zaczyna się w polityce nowe rozdanie kart. Zatwierdzenie Marka Belki na szefa NBP to może być początek. Nie jest już niemożliwe, ani towarzysko, ani ze względu na „moralność” („SLD mniej wolno”), aby po wyborach parlamentarnych nie powstała koalicja PO-SLD i a tym bardziej PIS-PSL i to byłoby znacznie logiczniejsze, niż układ dotychczasowy oparty na układach sprzed 20 lat, które stały się nieaktualne, choć w mentalności wielu uczestników gry pozostające. Koalicja PIS-PSL to bardzo „zadomowiony” u nas przed wojną układ ludowo-narodowy, do którego wchodzili endecy i ludowcy (rząd Chjenopiasta). PO-SLD z kolei to koalicja socjalliberalno-demokratyczna z domieszką konserwatywną, czego oczywiście przed wojną nie było, ale wśród szeroko pojętych piłsudczyków – jak najbardziej. W NKN w czasie I wojny światowej na przykład obok socjalistów Daszyńskiego byli wszak konserwatyści galicyjscy. Ciekawe, jak zachowa się Kościół. Jego większa część ciążyć będzie do „narodowych ludowców”, to też u nas normalne, ale integrująca się Unia chcąc nie chcąc, stare układy i sentymenty będzie rozpuszczać. Każdy większy problem w Unii, to rzecz jasna nostalgia za swoim, starym, znanym, ciepłym, przynajmniej w zbiorowej pamięci.



Kto ma jaja
Czerwiec 9, 2010, 12:23 pm
Filed under: trochę polityki | Tagi: , ,

Farbowałam sobie wczoraj włosy u moich fryzjerek, które mają salon pod moją redakcją. Jak to zwykle, zaczęły się rozmowy ogólne, o wyborach prezydenckich zwłaszcza. – Ten Komorowski – rzekła pani Krysia – to dla mnie  taki facet bez jaj! Ja udałam, że biorę to za dobrą monetę i spytałam słodko: – Jak to bez jaj, pani Krysiu, przecież ma czwórkę dzieci. Musiał mieć jaja, by je zrobić. – Ja nie o tym – odpowiedziała na serio pani Krysia. Do naszej rozmowy wtrąciła się klientka (wygadania pani z któregoś z pobliskich ministerstw): – Kaczyński za to ma jaja, choć bezdzietny – rzuciła, ale też jakby trochę żartem. Tak sobie gawędziłyśmy po kobiecemu, między myciem, płukaniem, farbowaniem i czesaniem, ale nie do końca to były żarty, bo jednak jaja w polityce znaczą co innego niż jaja w łóżku… I nie wiadomo, których gorzej nie mieć – to sprawa do rostrząsania dla panów, bo cóż nam, słabym kobietom o tym wiedzieć coś pewnego…



Wyborczy kontredans
Maj 17, 2010, 8:54 pm
Filed under: trochę polityki, trochę życia | Tagi:

Marszałek Komorowski i Grzegorz Napieralski byli w Puszczy Białowieskiej na festiwalu pieśni cerkiewnej. Niedaleko, w lesie, mieszka były i niebyły kandydat na prezydenta Włodzimierz Cimoszewicz („Trzeba się ubezpieczać” – na powódź jak znalazł). Pytanie za 10 punktów: kto pojechał z wizytą do pana Włodzimierza, Gospodarza? Nie, nie jego lewicowy kolega, lecz sam Pan Marszałek. Dziennikarze Wyborczej napisali, że nie wiadomo, o czym rozmawiali. Ja myślę, że marszałek Komorowski, zwyczajnie i po ludzku podziękował Gospodarzowi za niekandydowanie. Ma być za co wdzięczny. Lewica – nie za bardzo…

Mówiąc szczerze, mam mieszane uczucia.



Fraszki wyborcze

I Jarosław Pierwszy Nowy,

czy Vanish już gotowy?

II Zamiast modlić się pod płotem,

zapłaczmy nad Palikotem…



Chciałabym, aby się zmienił
Maj 14, 2010, 12:25 pm
Filed under: trochę polityki, trochę życia | Tagi:

Czytam sobie Wyborczą i felieton Adama Michnika pt. Będę głosował na Bronisława Komorowskiego. Cieszę się, że choć dopiero w drugiej turze, to zagłosujemy razem. Michnika wyzywają różni za to, że podpisał się pod listą na prezydenta Jarosława Kaczyńsksiego. Ci, co do niego piszą, zarzucają mu zdradę, a Michnik odpowiada, że odwrotnie – jest wierny swoim demokratycznym zasadom, bo za Jarosławem Kaczyńskim stoją Polacy, i to niemało ich, których prawem jest mieć swego kandydata na prezydenta. Obok felietonu Michnika Ewa Milewicz pisze o metamofozie Kaczyńskiego Jarosława, choć w nią nie wierzy: „kreacja uszyta specjalnie pod zdobycie głosów szybko sie popruje” – konkluduje. A ja bym  naprawdę chciała, aby Jarosław się zmienił. I wierzę, że to jest możliwe, choć czy w jego akurat przypadku, to nie wiem. Ale jak już tu pisałam, widziałam na swoje oczy tyle autentycznych nawróceń, przemian całkowitych, i to zweryfikowanych przez lata nowego życia, że  w  i  e  m  – to jest możliwe!