Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Chochołek na przedwiośnie – dla Emilki
6 marca, 2010, 12:55 pm
Filed under: trochę poezji, trochę przyrody, trochę zabawy | Tagi: , , ,
 
To jest bukiet na przedwiośnie,
który wtedy nam urośnie,
gdy otulisz go szaliczkiem,
włożysz rękawiczki śliczne,
i czapeczkę na wierzchołek,
to dopiero jest chochołek!
 
Jak widać,wierszyk jest śliczniejszy z fotografią bukietu ubranego w Emilki rękawiczki, szalik i czapkę. Ustroiłam go, gdy przyszła do nas przedwczoraj nieco zła i zbuntowana. Ubrany bukiet rozśmieszył wszystkich. Moja Ola powiedziała: „Tylko mama mogła coś takiego wymyśleć”. Miło mi się zrobiło. No i ułożyłam wierszyk.


Dla Emilki deczko wiosny poproszę…
2 lutego, 2010, 3:22 pm
Filed under: trochę poezji, trochę przyrody | Tagi: , , ,

Emilko! Jeszcze maleńka chwilka i znów ujrzysz motylka,

i znów zakwitnie groszek, „Deczko wiosny poproszę”.

Powiem ci jedno do ucha: za oknem gołąb już grucha…



Forsycja też kwitnie
26 kwietnia, 2009, 8:17 pm
Filed under: trochę przyrody | Tagi: , ,
Forsycja w wazonie

Forsycja w wazonie

Kocham naszą werandę w Zalesiu. Zależnie od sezonu komponuję różne kwiatowe bukiety. Ten bukiet składa się z kwitnących gałązek mirabelek i forsycji. Wokół są drobne kwiatki o nieznanej mi nazwie. Czytaj dalej



Bocian ląduje na gniezdzie
23 kwietnia, 2009, 8:47 pm
Filed under: trochę przyrody | Tagi: , ,

bocianTen bocian z żoną mieszkają niedaleko Piecek, na drodze do Mrągowa. Zrobiłam mu zdjęcie, gdy lądował po wypadzie po prowiant. Czy coś złowił? – nie wiem. Bardzo klekotał w każdym razie. Czy dziób miał pusty? czy wcześniej wypuścił jakąś żabę? Mało znam się niestety na zwyczajach bocianich.



Kogut na ulu
19 kwietnia, 2009, 8:22 am
Filed under: trochę przyrody, trochę życia | Tagi: , , ,
kogut budzi pszczółkę Maję

kogut budzi pszczółkę Maję

W Kazimierzu Dolnym miałam na szczęście także inne uczucia niż obrzydzenie do śmietniska wokół Wisły. Obok hotelu było gospodarstwo. Gospodyni sadziła kartofle, a przyglądały się temu kury na czele z kogutem, który był bardzo aktywny. Piał od rana do wieczora. Zrobiłam mu zdjęcie, jak budzi pszczoły w ulu. Już przecież wiosna!



Szukam wiosny z głową i bez głowy…
5 kwietnia, 2009, 7:30 pm
Filed under: trochę przyrody, trochę życia | Tagi: , , ,
Wielki las i moja głowa

Wielki las i moja głowa

 Szukałam dzisiaj wiosny w lesie. Na drzewach nie ma jeszcze zielonej mgiełki, ale już za tydzień pojawi się. Nie wiem dlaczego weszłam za to stare i poskręcane drzewo i wystawilam tylko głowę. Był to impuls. Może dlatego, że głowa to siedziba naszego ducha? I symbolicznie pokazałam moją jedność z tym jeszcze bezlistym lasem? I tymi liśćmi, które pojawią się za chwilę? I z tymi bobrami, które pozostawiły po sobie poobgryzane i powalone drzewa, a same się pochowały? I z tymi podtopionymi gałęziami, które wychylają się z wody jakby resztką siły, aby pokazać się po raz ostatni zanim znikną w odmętach?

Kij w wodzie i pod wodą

Kij w wodzie i pod wodą



Żaby na aby, aby…
5 kwietnia, 2009, 3:40 pm
Filed under: trochę przyrody, trochę życia | Tagi: , , ,
Woda, w wodzie kijek, na kijku żaby - na aby, aby...

Woda, w wodzie kijek, na kijku żaby - na aby, aby...

Zdjęcie dnia – to dwie żaby splecione w miłosnym uścisku na zanużonym w wodzie kijku. Starałam się nie przeszkadzać, ale gody uwieczniłam na wieki.
Druga para wybrała płytką kałużę na tle opadłych liści. O gustach…
Do kałuży mogłam podejśc bliżej...

Do kałuży mogłam podejśc bliżej...

I jeszcze jedne gody – tym razem ptasie. Dwa kaczory biły się o jedną kaczkę. Napadły na siebie aż zafurkotały skrzydła. Jeden opadł na wodę, a drugi z wybranką serca odleciał. Nie w siną dal, ale raczej niedaleko. Czy tamten jeszcze zawalczy??? Nie mogłam czekać, a szkoda.
para kaczek odleciała

para kaczek odleciała



Małe łubiniątka!
5 kwietnia, 2009, 8:13 am
Filed under: trochę przyrody, trochę życia | Tagi: , ,
małe listki wyglądają jak piuropusze

małe listki wyglądają jak pióropusze

Zapomniałam wczoraj donieść z frontu wiosny, że z ziemi wychodzą listki łubinów.  Pomyślalam, korektując literkę „L”, że łubiny mogłyby się nazywać „lubiny”. Ja lubię je. U mnie są bladoniebieskie, bladoliliowe i bladoróżowe. Jest chyba jeden krzaczek ciemnoniebieski, ale ten co wychodzi właśnie na świat nie wiem jakiego jest koloru. Napiszę w czerwcu.



O pierwszych bratkach, ptasim piórku i słonince na drucie…
4 kwietnia, 2009, 7:01 pm
Filed under: trochę życia | Tagi: ,
pierwszy cytrynek, choć biały...

pierwszy cytrynek, choć biały...

Zaczęliśmy kolejny sezon w Zalesiu. Od wielu lat, na początku kwietnia, sadzę pierwsze bratki. Dzisiaj wybrałam niebieskie i granatowe, żółto-czarne i takie pomieszane. Było tego dwa pudełka. Od razu, gdy tylko wyniosłam je z samochodu, przyleciały do bratków motylki. Były to motylki cytrynki, choć na zdjęciu pierwszy wyszedł prawie biały. Jeszcze nie zżółciał dostatecznie… Czytaj dalej



Jak gołąb z gołębiem…
29 marca, 2009, 8:53 am
Filed under: trochę czegoś innego, trochę życia | Tagi: , ,
Zaloty między drutami

Zaloty między drutami

Czy nie czujesz się nieraz jak te dwa gołębie na zdjęciu? Niby wiosna,  a tu wszystko w koło pęta. Wszystko ciągnie do ziemi, a tak chciałoby się pofruwać po szerokiem niebie. I pogruchać jak gołąb z gołębiem.