Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Jak pewna koza została Pegazem – dla Emilki
Luty 21, 2010, 12:00 pm
Filed under: trochę poezji, trochę zabawy | Tagi: , ,
 
Przyszła koza do woza
i konia udaje.
Kozo! Ni wzrostu,
ni siły nie staje.
 
Nie zostaniesz rumakiem
ty mała kozino,
nie stać cię nawet na to,
by zostać szkapiną.
  
Lecz nie smuć się!
Rozglądnij za porządnym kołkiem
i ożeń się po prostu
z Koziołkiem Matołkiem.
 
 Albo lepsze jest wyjście,
pisz wiersze, ciągle próbuj
raz, drugi raz, trzeci,
i wtedy – tak jak Pegaz –
aż do Nieba wzlecisz.
 
Reklamy


O trzech leniwych bałwankach – dla Emilki
Luty 9, 2010, 5:13 pm
Filed under: trochę poezji | Tagi: , , ,

Stoją sobie trzy bałwany, tata, synek obok mamy,

każdy nos ma marchewkowy, śnieżną kulę zamiast głowy,

oczy to czarne węgielki, kijek z drzewka zamiast ręki.

Jakaś miotła by się zdała, cały śnieg pozamiatała,

bo pod śniegiem pachnie wiosną, w śniegu kwiatki nie urosną.

Ale bałwan jest bałwanem: „Gdzie ja miotłę tu dostanę?

Śnieżek przecież sam się stopi, kiedy deszczyk go pokropi”.



O ośle Jezusa, tym od Niedzieli Palmowej
Styczeń 25, 2010, 5:34 pm
Filed under: trochę poezji | Tagi: , , ,
 
Widzę Jezu z daleka,
że ciągle na mnie czekasz
i wołasz jednocześnie,
bo wczoraj nocą, we śnie,
ujrzałam zwykłego osła.
Przy drodze trawa rosła,
on sobie stał i nie wiedział
kto będzie na nim siedział,
a został bożym tronem,
z uszami i ogonem.


Dlaczego nie lubie dworcow
Wrzesień 2, 2009, 2:21 pm
Filed under: trochę poezji, trochę życia | Tagi:

Bo na dworcu

czuję się jak
ziarnko w korcu,
jak mrówka w mrowisku,
jak krówka,
co suchą trawę
ma w pysku
zamiast
trawki zielonej,
jak wielbład
co oazy nie widzi
i się wstydzi,
że cię widzieć musi,
choć musi to na Rusi.