Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Bezbłędny Tazbir
Grudzień 16, 2010, 10:27 pm
Filed under: trochę historii | Tagi: , ,

Byłam dzisiaj na spotkaniu z prof. Januszm Tazbirem. Mówił w „stosownym gronie” o spiskowej historii dziejów. To była rozkosz: wiedza, kultura osobista, poczucie humoru. Wzięłam od siebie i od córki książki profesora o szlachcie i teologach m.in., no i mam autograf. Najbardziej mniej rozśmieszyła informacja, że wedle niektórych kręgów, święty Paweł wcale się nie nzawrócił, tylko – zostając tak na prawdę Szawłem – cały czas udawał tylko, a został posłany przez Sanhedryn do chrześcijan, by rozszerzyć nową religię na nie-Żydów po to, aby rozwalić Rzym. Takaich kwiatków było zresztą więcej.

Reklamy


Po czynach poznasz

Po moim felietonie w „Gazecie Ubezpieczeniowej”, dostałam maila od stałej, wiernej Czytelniczki, doktor nauk,  świetnej agentki: „Na pokład samolotu do Smoleńska wszedł człowiek – „mały”, kłótliwy, przeciętny prezydent,  zaściankowy i ksenofobiczny, mierny polityk, autor  słów: „spieprzaj dziadu”, „małpa w czerwonym”,  „ja panią załatwię”, nieznający żadnego języka obcego a nawet słów refrenu hymnu polskiego, pośmiewisko satyryków oraz całej Europy, prezydent o rekordowo niskim poparciu społecznym. W trumnie ze Smoleńska przywieziono wybitnego męża stanu, patriotę, bohatera narodowego, ojca narodu, największego Polaka, równego królom.
To ja się, k…wa, pytam: kto i kiedy podmienił zwłoki i gdzie jest ciało Lecha Kaczyńskiego?
Osobom nieco starszym przypominam, że tak samo serdecznie
i spontanicznie naród żegnał prezydenta Bolesława Bieruta (ja to pamiętam).
Tworzono zresztą podobne teorie na temat przyczyn jego śmierci
(przypominam, że zmarł w Moskwie)
np:
pojechał w futerku
powrócił w kuferku”.

 Tyle moja Czytelniczka. Ja natomiast zastanawiam się nad metamorfozą brata b. prezydenta, Jarosława. I już bez żadnych drwin napiszę, że zdarzają się takie metamorfozy pod wpływem tragicznych doświadczeń. W Ewangelii mamy  przykład, kiedy z Szawła wyszedł św. Paweł, który z pogromcy chrześcijan zmienił się w największego lub jednego z największych bardów i piewców, i głosicieli nowej wiary. Swoim nowym życiem dowiódł nowego siebie. Czy podobne nawrócenie, tyle że polityczne,  mógł przeżyć Jarosław Kaczyński? Mógł. Widziałam osobiście kilka niesamowitych metamorfoz. Więc nie odrzucam z góry „nowego” Jarosława, tylko mówię: „Po czynach ich poznacie je”. Po czynach…



Któż tak kochać potrafi?
Marzec 12, 2009, 12:10 pm
Filed under: trochę metafizyki, trochę poezji, trochę życia | Tagi: , ,

Oto „Tęcza miłości” według św. Pawła, Paulo Coelho i Henrego Drummonda (za: Największy dar, Świat Książki, Warszawa 2009):

Cierpliwoć: „miłość cierpliwa jest”.

Dobroć: „miłość łaskawa jest”. Czytaj dalej