Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Odziedziczone marzenia Baracka Obamy

Wielokrotnie szukałam w księgarniach książki Barcka Obamy, ale nigdy jej nie dostrzegłam. Pewnie źle szukałam. Kupiłam ją wczoraj i to wcale nie w księgarni, tylko od przygodnego sprzedawcy. To autobiografia obecnego prezydenta USA, którą pisał, gdy jeszcze prezydentem nie był. Nie mogę sie od niej oderwać, nawet zostawiłam męża sam na sam z Jak rozpętałem II wojnę światową. Czytam, czytam, czytam. I nieraz przechodzą mnie dreszcze – to wtedy, gdy bije z tych stron czysta prawda. Ja ją  c z u j ę. Może to dlatego, że po wielu latach duchowego przyzwolenia na wiele w moim życiu, znów rozpoczęłam prawdziwą walkę o to w co wierzę, co jest mi bliskie i czego nie dam sobie ukraść. Nie pozwolę się na przykład zepchnąć do narożnika „Nie-patriotów” „prawdziwym” patriotom, dlatego, że czuję i przeżywam Ojczyznę inaczej, że bliskie są mi inne tradycje, że nie cierpię historiografii trumiennej, że jestem kosmopolityczną masonką. Ta książka Obamy dodaje mi sił i wiarę w sens takiej niby przegranej walki. Daruję mu już to nieprzyjechanie do Krakowa na pogrzeb pary prezydenckiej. Gdyby przyjechał i całe NATO za nim, to pewnie stalibyśmy się purchawkę monstrualną, a tak – tylko dobrze wyrośniętą…

Reklamy


Patriotyzm trumienny
Kwiecień 25, 2010, 7:46 pm
Filed under: trochę poezji, trochę polityki, trochę życia | Tagi:
 
 Wielki polski dorobek,
portret nasz sarmacki,
jeszcze większe odkrycie
– Polak w trumnie chwacki.
 
Mamy dziś niezły spektakl,
film jak w kiepskim kinie,
ten tylko patriotą,
kto za Polskę ginie.
 
Gdy myśli i pracuje,
to jest zwykłym zerem
i w ząbek czesanym
„warszawskim” frajerem.
 
A ja kozła wywinąć
ochotę mam wielką,
i zostać elegancką,
mądrą Europejką!
 
Z Mickiewiczem w duszy
i Chopinem w sercu,
stanąć dziś z Europą
na ślubnym kobiercu.
 
I kochać się wiecznie,
jak tatuś z mamusią,
i być patriotką,
znad Wisły Mirusią.
 
Czy te moje myśli
 głupie czy rozumne?
Nie wiem, lecz nigdy
nie wlezę w tę trumnę!


Wiersze patriotyczne o Lechu
Kwiecień 15, 2010, 5:06 pm
Filed under: trochę czegoś innego, trochę poezji | Tagi: , ,

Zauważyłam przed chwilą, że ktoś szukał w wyszukiwarce „wierszy patriotycznych o Lechu Kaczyńskim”. Szukał i wyświetliło mu się moje Chichi, ale tu przecież nie ma żadnego takiego wiersza! Może powinnam napisać?… Na przykład tak:

 Tu leży Lechu,

co nie był bez grzechu,

ale Polsce służył,

na Wawel zasłużył.

A kto w to nie wierzy,

niech pod płotem leży,

albo w smoczej jamie,

– to twe miejsce chamie!



Ekumeniczna modlitwa
Kwiecień 14, 2010, 9:06 pm
Filed under: trochę polityki, trochę życia | Tagi: ,

Dzisiaj witano na Okęciu wojskowym pierwsze 30 ciał zidentyfikowanych. Były rodziny, parlamentarzyści, wojsko. Przemawiał, pięknie i przejmująco Donald Tusk, przywitał ich godnie na polskiej ziemi. Potem była modlitwa. Ekumeniczna. Modlili się: ksiądz katolicki, prawosławny, protestancki. Oglądając to ze łzami w oczach czułam, że to moi posłowie przylecieli, moi wojskowi i moi księża, że jesteśmy obywatelami tego samego Państwa, które jednako kocha wszystkich. To tego właśnie uczucia brakowało mi przy powitaniu zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdy Państwo milczało, a mówili tylko księża. Jednego wyznania. Patriotyzm ma wiele oblicz, w tym świeckie. Nie można nikogo wykluczać ze wspólnoty obywatelskiej. Są ceremonie, które to właśnie robią i powodują, że obywatele Państwa polskiego stają się równi i równiejsi.