Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Obama i król Salomon
Maj 21, 2011, 10:01 am
Filed under: trochę życia | Tagi: , , ,

Wczoraj cała byłam zadziwiona przemówieniem prezydenta Obamy na temat rewolucji arabskich, poparcia dla nich przez USA i inicjatywy w sprawie Izraela, czyli stworzenia niezależnego państwa palestyńskiego. Nie zadziwiła mnie tyle sama deklaracja, ile poparcie dla niej przez NATO, Unię Europejską i Rosję! Odkąd pamiętam, a świadomie obserwuję politykę z górą lat 40, nigdy nie wierzyłam, że jakaś inicjatywa przyniesie na Bliskim Wschodzie pokój i rozwiązanie konfliktu żydowsko-palestyńskiego. A teraz, kto wie, może? Samym Izraelem zajmuję się ostatnimi czasy dużo, ale raczej ich dawną historią. Najbliższe mi są rzecz jasna czasy Króla Salomona i jego Świątyni, czyli tysiąclecie przed naszą erą. Czy to co prezentuje prezydent USA okaże się mądrością salomonową? Oby…

Reklamy


Za Obamą jak za mamą
Kwiecień 18, 2010, 9:22 am
Filed under: trochę poezji | Tagi: ,

Za Obamą, jak za mamą, lecą za nim, stoją murem,

(za mundurem panny sznurem…),

gdy nie leci – odwołują, bo Obamę ci miłują!



Na nieprzylot Obamy
Kwiecień 17, 2010, 10:31 pm
Filed under: trochę poezji | Tagi: ,

Nie będzie Obamy – problem z głowy mamy,

Miedwiediew na czele, wiwat przyjaciele!



Jaki silny wiatr powiał!
Kwiecień 17, 2010, 3:47 pm
Filed under: trochę metafizyki, trochę poezji | Tagi: , ,
Znów łopoczą sztandary,
znów sutanny łopoczą,
wieje Wiatr Historii,
serca się jednoczą.
 
Może to Duch Święty
zstąpił do nas z nieba
i rzekł: – „Czarnej Chmury
Polakom potrzeba”.
 
I oczyścił niebo
wszystkim delegacjom,
by Obama zdążył
wrócić przed kolacją.


Zalesie w deszczu
Maj 22, 2009, 7:22 pm
Filed under: trochę przyrody | Tagi: , , ,
wszystko moknie

wszystko moknie

Po godzinie na naszej działce w Zalesiu, het, het są już ode mnie problemy naszego ubezpieczeniowego światka, jego animozji i rozgrywek – widocznych i ukrytych. Cała przyroda w deszczu, ptaki śpiewają jak oszalałe, do posadzenia mam nowe sadzonki, do wyrwania mnóstwo chwastów. Azalie już przekwitły, konwalie są w trakcie,  biały bez w pełnej krasie, rododendrony zaczynają pokazywać co potrafią.

I to jest życie…

pomidorNo i jest jeszcze pomidor w doniczce, który sam się zasiał, stojąc w oknie na parapecie i patrząc na Pałac Kultury. Jutro go posadzę wśrod kwiatow. Ciekawe, czy będzie miał owoce? Pani Obamowa w ogrodzie przy Białym Domu sieje i sadzi. Jakiś profesor w radiu France Internationale skomentował, że tak jak ona czeka na plony w swoim ogrodzie, tak Ameryka czeka na plon z ziaren posianych w kraju i na świecie przez jej małżonka prezydenta. Bliskie mi to porównanie.



„Na Murzyna”, czyli „na Obame”
Maj 20, 2009, 7:37 am
Filed under: trochę życia | Tagi: , ,

na MurzynaNiedaleko naszej redakcji kapanię wyborczą rozpoczął Janusz Piechociński z PSL. Wynajął dwóch sympatycznych chłopaków, którzy trzymają transparent i rozdają ulotki. Pierwsza myśl, która mi się nasunęła brzmi: „Ot, wynajął Murzyna”; druga, że robi kampanię „na Obamę”. Ciekawe, jakie to da skutki, ale – z drugiej strony – PSL w Warszawie nigdy wielkich sznas nie miało, więc pewnie i Murzyn nie pomoże. Szkoda.