Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Krokodyle nilowe tylko w klatce
Styczeń 30, 2010, 12:10 pm
Filed under: trochę przyrody, trochę wspomnień | Tagi: ,

A to rzeczywistość. Krokodyli w Nilu już dawno nie ma, wytrzebiła je cywilizacja. Można je oglądać tylko jako atrakcję turystyczną. Ja sfotografowałam tego gada w wiosce nubijskiej, niedaleko Assuanu. A wsio taki  żal…

Reklamy


O zielonym krokodylu – wierszyk dla Emilki
Styczeń 30, 2010, 11:57 am
Filed under: trochę poezji | Tagi: , , ,

 
Mój zielony krokodylu,
dobrze ci w głębokim Nilu?
Jak mam być zadowolony,
kiedy nie mam dobrej żony?
 
Chcę z nią płynąć pysk przy pysku,
ona drzemie w rozlewisku.
Chcę pokazać jej zębiska,
ona wodą na mnie pryska. Czytaj dalej


Krokodyl nilowy
Listopad 4, 2009, 2:35 pm
Filed under: trochę przyrody, trochę wspomnień | Tagi: ,

Gadzina była zimna i niedorosła. Takie krokodyle dziecko

Gdy usłyszałam od przewodnika, że podczas wycieczki do wioski nubijskiej będzie można sfotografować się z żywym krokodylem, nie wahałam się.           C h c i a ł a m  potrzymać sobie krokodyla. Gadzin w Nilu już nie ma, przynajmniej na tym odcinku, na którym płynęliśmy, to znaczy od Luksoru do Assuanu (i z powrotem). Czy wybito je, czy wypłoszono – nie wiem, ale jedno jest pewne – w Nilu można się kąpać bezpiecznie. I kąpałam się. Czytaj dalej



O krokodylu na Nilu
Październik 14, 2009, 11:27 am
Filed under: trochę poezji | Tagi:

Za oknami zamieć śnieżna, a przede mną Egipt. Ułożyłam w związku z tym wierszyk okolicznościowy:

Pomyślę na Nilu o sprawach tylu,

między innymni o krokodylu,

który gdy kocha, to głośno szlocha

i krokodyle łzy leje,

gdy zmierzcha się i gdy dnieje.

Bądź moim krokodylem,

choć trochę, choć na chwilę,

obejmij mnie łapami,

podrap mnie pazurami,

wyszczerz do mnie zębiska,\

włóż kwiat do swego pyska,

bo wiedz, że piękna i zdrowa

jest miłość krokodylowa.