Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Widok na Lloyd’s
Kwiecień 13, 2011, 10:38 pm
Filed under: trochę życia | Tagi: ,

Byłam dzisiaj na wywiadzie z polskim przedstawicielstwie brytyjskiego Lloyd’sa. Ciekawe. Tyle nowych rzeczy się dowiedziałam. Szykujemy numer specjalny Gazety Ubezpieczeniowej na majowy Kongres Brokerów. Ta rozmowa i kapitalne zdjęcie na tle budującej się i zbudowanej Warszawy widzianej z 13 piętra, będzie jednym z ważnych elementów tego numeru.

Reklamy


Zaufanie

dmuchawiecPisałam dzisiaj czołówkę do gazety. Trafi na rynek na kilka dni przed Walnym Zgromadzeniem PIU. Piszę o kryzysie zaufania, o kryzysie wartości i w ogóle o światowym kryzysie finansowym. Jesteśmy jego cząstką i dokładamy swoją cegiełkę do całej budowli, budujemy ją lub niszczymy.

PS

Szalenie zwiększyła się poczytność mego bloga. Najwięcej internautów czyta wpis pt. Profesura w Mikołajkach i ogląda zdjęcie profesora Kowalewskiego z asystentką. Myślę, że mu po prostu zazdroszczą zupełnie nieprofesorskiego luzu. Tak trzymać! panie profesorze.



Profesura w Mikołajkach
Maj 19, 2009, 6:36 pm
Filed under: trochę ubezpieczeń, trochę życia | Tagi: ,

pierwsze rzędy

Profesura w Mikołajkach jest wdzięcznym tematem. Z lewej siedzi prof. Bralczyk. Porwał salę a na mojej gazecie (zwłaszcza w pokojach zamkniętych) poużywał sobie, że hej! Tytuły mu się nie podobały. Z kongresowej trybuny wspomniał o „Kryzysie co wyedukował rynek” (tytuł mego wywiadu z prezesem Generali Jarczykiem). Trudno, przeżyję. Myślę, że prezes Jarczyk też. Ma odporność (było nie było biegacz długodystansowy). Czytaj dalej



PZU: czary-mary, hokus-pokus
Maj 19, 2009, 9:51 am
Filed under: trochę ubezpieczeń, trochę życia | Tagi: , ,
Laska maga sama  fruwała!

Laska maga sama fruwała!

PZU na kongresie brokerów wystawiło „jacht królewski”, tzn. salkę przemienioną w jacht, za oknami (okna na jachcie to nie okna, ja wiem) którego płynęły „prawdziwe” fale. Na tymże jachcie, na którym stawiło się całe najwyższe kierownictwo towarzystwa i to na luzie, bez krawatów, gwoździem programu, a właściwie dwoma gwoździami, był mag i mistrz bilardu. Czytaj dalej



Kasia w Laskach
na jerozolimskim murze

na jerozolimskim murze

Jutro widzę się z Kasią Wojciechowską, byłą prezeską Commercial Union  majątkowego. Brakowało mi na kongresie brokerów jej obecności – uśmiechu i profesjonalizmu. Czytaj dalej



Jak czerwona mrówka weszła mi pod spódnicę

Droga z Mikołajekpłatek na jałowcuJadąc wczoraj z Mikołajek, zatrzymałam się w lesie, by sfotografować dziką, kwitnącą jabłonkę.  Przy okazji weszła mi pod spódnicę czerwona mrówka. Tylko pana Tadeusza nie było. Niestety. Czytaj dalej



Kongres i po kongresie…

Zachmurzyło się w Mikołajkach. Nie żal wyjeżdżać. Zabieram ze sobą do Warszawy wiele wrażeń, od zachwytu nad spotkaniem z przyjacielem, po rozmowę z pewnym brokerem, który zapytany o coś, co go ostatnio miłego spotkało odparł, że „zajebiste niezapominajki”, i to, że przed wyjazdem bzyknął żonę. Do Warszawy zabieram także książkę o emocjach w negocjacjach i rozwiązany test Jacka Santorskiego Jak dbasz o swoją energię. I z niego właśnie wyszło, że nad emocjami muszę jeszcze sporo popracować. ..