Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Zapraszam na blog Aszera, żona Pana Boga
Sierpień 4, 2011, 10:11 pm
Filed under: trochę czegoś innego | Tagi:
  • Po ponad roku pisania dwóch blogów dokonuję komasacji: wszystkich zapraszam na mój drugi blog pt. Aszera, żona Pana Boga, stał mi sie bliższy. Dziękuję odwiedzającym i komentującym. Moja część „ubezpieczeniowa” wyżywa się na łamach „Gazety Ubezpieczeniowej” i w felietonie  TRZECIM OKIEM. Moja część prywatna: masońsko-feministyczno-poetycka znajdzie miejsce w Aszerze, największej bogini Bliskiego Wschodu, zanim ją panowie zdegradowali. Pozdrawiam ciepło.

http://aszera.wordpress.com/

Reklamy


Małe i duże wypadki
Luty 3, 2011, 9:59 am
Filed under: trochę czegoś innego, trochę zdrowia

Nad Nilem rewolucja, która rozpełza się po Bliskim Wschodzie, u nas chcą odwołać ministra Obrony Narodowej, waży się reforma reformy emerytalnej, a ja idę dziś do szpitala na badania. Będę mi kłuć wątrobę, bo wskaźnik jakiś ma niedobry. Do tego wpadła mi komórka do wanny i zrobiła się czarna, śnił mi sięobleziony z lakieru i  zdezelowany samochód, którym jechałam i uderzyłamw  inny. A do tego (w tym śnie), wypadły mi zęby. Ale nie wszystykie 🙂



Psy broni 100 tysięcy internautów
Styczeń 21, 2011, 6:17 pm
Filed under: trochę czegoś innego | Tagi:

W porównywalnym okresie – 4 dni – 100 tysięcy internautów podpisało petycję w obronie bestialsko dreczonych i mordowanych zwierząt. Trz razy z hakiem więcej, niż uczyniło to ludzi broniących razem z Izbą Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych swoich emerytur. Wniosków nie wyciągam, tylko zestawiam liczby.



Polityka i Wprost
Sierpień 25, 2010, 6:58 pm
Filed under: trochę czegoś innego | Tagi: ,

Czytam Politykę od lat 70-tych, czyli długo. Nigdy nie lubiłam bardziej innego pisma niż ona. Aż do teraz. Zauważyłam, że coraz częściej wybieram artykuły do czytania, wiele omijam, a nowe Wprost pod wodzą Lisa czytam prawie od dechy do dechy. Sama się dziwię, ale tak jest. Polecam nowe Wprost na lewo i prawo. Wyraża mnie w bardzo wielu procentach. Mąż też stał się fanem pisma, choć pod starymi rządami pana Króla go nie cierpiał. Ciekawe to wszystko jest.



Burza i Wiadomości
Czerwiec 4, 2010, 9:58 am
Filed under: trochę czegoś innego, trochę polityki | Tagi: , ,

Jesteśmy w Zalesiu -bez prądu, bo wczoraj w czasie strrrrasznej burzy walnęło i Ksiądz Mateusz frruuuu, w niebyt eteru. Mamy tu tylko program 1 i 2, więc dziennik z musu oglądaliśy na jedynce, ale teraz tego oglądać się nie da. Jakbym przeniosła się w stare czasy i słuchała „jedynie słusznej” (znowu) interpretacji. Wyjdzie im to bokiem, jak zawsze. Przedwczoraj, jeszcze w Warszawie na TVN 24 oglądałam marszałka Komorowskiego z penisem w ręku. Lepiej mu z dubeltówką. Mimo wszystko.



Stary, dobry Szymon Kobyliński

Ten rysunek Szymon Kobyliński podarował mi 23 lata temu, czyli w 1987 r. Był jednym z wielu i miał ilustrować moją książkę o Tadeuszu Boyu-Żeleńskdim pt. Poboyowisko. Polska Ludowa się wówczas kończyła, o czym rzecz jasna z Kobylińskim Szymonem nie wiedzieliśmy. Książki nie udało się wydać. Rysunki, wstęp i okładka autorstwa popularnego rysownika wraz z całym moim tekstem powędrowały do szuflady. Po kilku latach, w innych już okolicznościach, pomysł wydawniczy wypalił, ale z Panem Szymonem nie szliśmy wtedy wspólną drogą. Książkę wydało ś.p. BGW, wstęp napisał mi prof. Aleksander Krawczuk, a ilustracji w ogóle nie było. Do starej koperty zajrzałam wczoraj. Jest wszystko, choć Szymona Kobylińskiego od lat kilku nie ma już z nami. Tak odczułam, jakby przypominał mi, że za rok będzie 70-rocznica tragicznej śmierci autora Piekła kobiet. A może by tak drugie, rozszerzone wydanie? Chciałaby dusza do raju, czasy aż się proszą o przypomnienie drapieżnych i celnych tekstow Boya i ich losów za czasów II RP, Polski Ludowej, III RP.

PS Szymonowi Kobylińskiemu też nie wyszło nigdy wspólne wydanie korespondencji z o. Pirożyńskim. Jakieś fatum?



Po wybuchu wulkanu na Islandii
 
Tumany nad nami, a tłumy wokoło,
jest tak patriotycznie i tragi-wesoło.

I nic nie chce lecieć, zaś wszystko chce spadać,
co za pieskie życie, trudno o tym gadać…

Czy to stare bogi? czy Hefajstos ożył?
na naszą żałobę dziś lagę położył?
Nie, to tylko wulkan gdzieś ryknął w Islandii,
przestańmy już marzyć o drugiej Irlandii.
przestańmy już dumać o drugiej Japonii,
bo tylko na trumnach Polska świat dogoni.