Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Andrzej Klesyk nadal w PZU
26 stycznia, 2011, 5:26 pm
Filed under: trochę biznesu, trochę zabawy | Tagi: ,

„Czym nas zaskoczy Davos?” – pyta Leszek Baj w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” i zaskakuje od razu: „Spośród polskich ludzi biznesu obecni w Davos będę m.in. prezes […] TP SA Andrzej Klesyk” – czytam i puls mi skacze z miejsca.  Dzwonię natchmiast do rzecznika ubezpieczyciela red. Michała Witkowskiego i pytam, czy ja, jako redaktorka naczelna jedynego tygodnika branżowego o czymś nie wiem? I czy nadal mają starego prezesa? – Wszystko jest jak było – odpowiada poważnie red. Witkowski, potwierdza wyjazd szefa do Davos, starego szefa, Klesyka. Ufff – odetchnęłam – kilkanaście dni po nadaniu Andrzejowi Klesykowi tytułu Człowieka Roku Ubezpieczeń 2010 zmiana posady, to byłoby zbyt dużo jak na moje nerwy 🙂

PS Nie zrobię głupiego kalamburu z nazwiska redaktora Baja i nie napiszę: „Baju, baju, byłeś w raju”.



Oby nam się!
31 grudnia, 2010, 12:26 pm
Filed under: trochę zabawy | Tagi:



Gwiazdki, gwiazdeczki
19 grudnia, 2010, 9:06 pm
Filed under: trochę zabawy, trochę życia | Tagi: , ,

I znowu robię gwiazdki na choinkę. Dzisiaj zrobiłam 7 – 4 białe w paseczki i trzy ciemnoniebieskie. Adam powiedział, że odkąd pamięta, tj. od prawie 30 lat robię je co roku, a ja naprawdę robię je o jeszcze 20 lat dłużej, od przedszkola. Emilka jest jeszcze za mała, by pojąć jak należy przeplatać te paseczki, może nigdy nie będzie miała do tego cierpliwości, nie wiadomo. Ja, póki będę miała sprawne palce (ciągle troche drętwieją), będę je robiła. Nie ma Świąt bez gwiazdek!



PZU nie pielgrzymuje
20 września, 2010, 10:14 pm
Filed under: trochę ubezpieczeń, trochę zabawy | Tagi: , ,

PZU nie pielgrzymuje do Częstochowy a zajmuje się biznesem, czyli ubezpieczeniem Polaków. Ufff, odetchnęłam, bo niedawno prof. Magdalena Środa napisała we Wproście, że najstarszy polski ubezpieczyciel odwiedził Jasną Górę na czele ze swoim prezesem. Red. Witkowski to sprostował, Wprost odszczekało, a pani profesor przyznała dzisiaj, że pomyliła PZU z ZUS.



W sklepiku na wyspie Rodos
11 września, 2010, 11:38 am
Filed under: trochę zabawy | Tagi:

To zdjęcie zrobiłam niedawno w pewnym sklepiku z pamiąkami dla turystow na greckiej wyspie Rodos. Kupiłam tam Oko Opatrzności, by mnie strzegło, ch… zostawiłam innym. Ale nie mogę odmówić sobie przyjemności pokazania tego zdjęcia. Pasuje jak ulał do naszej sytuacji politycznej. Zależnie od poglądów, można sobie nazwać te eksponaty dowolnie. Na największym zaczepił się motyl. Zgadnijcie, co on oznacza???



Z krabem
8 września, 2010, 1:14 pm
Filed under: trochę zabawy | Tagi:

Krab w stanie żywym podoba mi się o wiele bardziej, niż w martwym i ugotowanym. Krab jest śliczny i fotogeniczny. Ten na zdjęciu jest krabem tureckim i żyje sobie w cudownej, zielonej rzece, która jest tak płaska, iż co jakiś czas wlewa się do niej morze i ten krab jest rzeczno-morski. Wakacje były udane.



Kocie śniadanie
8 czerwca, 2010, 5:05 pm
Filed under: trochę zabawy | Tagi:

W kulturalnym domu koty jadają przy stole, na talerzykach. Jajeczka na miękko także.



XIII Kongres Brokerów

Pomyliły mi się liczby, to nie dwunasty a już trzynasty kongres brokerów. Bliżej Warszawy (wcześniej były Mikołajki, dziś hotel Ossa koło Babska), w nowej formule. No i wypaliło. Była i atmosfera, i merytoryka, i występ Dody, i kabaretu Moralnego Niepokoju. Zrobiłam fajne zdjęcie z piórami w pupach, ale nie Dody, lecz jakiegoś małego zespołu dziewczątek.

Ze spraw dużych. Ściął się prezes Stowarzyszenia Brokerów Jacek Kliszcz z prezesem PZU Andrzejem Klesykiem. W kuluarach mówiono, że Klesyk występował z pozycji siły, i że inni prezesi towarzystw ubezpieczeniowych, tych mniejszych, cieszyli się, że po takim występie brokerzy przyjdą do nich. Może przyjdą. Kabaret Moralnego Niepokoju był śmieszny bardzo, ale jeden numer to mi się nie podobał, jak sobie facet szukał żony w biurze matrymonialnym. I wybrzydzał oczywiście. Ja bym zrobiła odwrotnie – babka szuka męża i wybrzydza, że ten ma za duży, a ten za mały; że ten palant a ten drętwiak. Ciekawie, co by panowie brokerzy powiedzieli, i czy by się tak rzęsiście śmiali. Na Wilkach występie już nie byłam, bo przyjechałam do Warszawy. W sumie fajnie było. Piszę o tym dużo w swoim stałym felietonie Trzecim okiem na portalu „Gazety Ubezpieczeniowej” www.gu.com.pl



Belka w oku bliźniego

Teraz stara bliblijna maksyma o belce w oku bliźniego nabiera nowego znaczenia. Hurrra! – to na wypadek, gdyby Marek profesor Belka został prezesem NBP. Na razie pakuję się i jadę na XII Kongres Brokerów. Na być mnóstwo ciekawych paneli dyskusyjnych, jakiś fajny program na 90-lecie Warty i Doda. Nie widziałam Dody na żywo. Chciałabym zobaczyć jej fenomenalny iloraz inteligencji. Resztę niech podziwiają brokerzy.



Fraszki wyborcze

I Jarosław Pierwszy Nowy,

czy Vanish już gotowy?

II Zamiast modlić się pod płotem,

zapłaczmy nad Palikotem…