Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


55 lat minęło jak jeden dzień
Lipiec 10, 2010, 6:52 pm
Filed under: trochę przyrody, trochę sztuki | Tagi: ,

Wczoraj miałam urodziny – 55 lat. Urodziłam się w roku 1955, tak że mam teraz aż cztery piątki: 55, 55. Jesteśmy z mężem w Zalesiu. Siedzimy na werandzie, po której pnie się stara winorośl i bluszcz. Słońce na werandzie jest od rana do zmierzchu, upału nie czuć, tylko promienie słońca wędrują tak, że w każdej chwili weranda jest inna. Raj dla impresjonistów. Wczoraj namalowałam kolejny obraz. Jest taki dziecinny w wyrazie, że dzisiaj wnuczka sąsiadki Neli probówała zabrać z niego złotą rybkę. Na obrazie jest zaczarowany podmorski świat, królowa meduz w złotej koronie i jej panny – dwórki złote rybki, każda z trzema życzeniami. Meduzie chyba po raz pierwszy w życiu nie chce się bardzo pisać bloga, przecież nie ma rąk, zatapia się w naturę i wodę, jak ja cała się zatapiam w impresjonistyczną werandę. Już nie jestem bluszczem, który namalowałam rok temu, nie czepiam się kurczowo wszystkich i wszystkiego, mogę wreszcie wypuścić z rąk wiele spraw, zdarzeń, ludzi (od miesiąca mam zdrętwiałe palce, które rzeczywiście nie bardzo chcą trzymać). Na werandzie pachnie, bo są na niej i bukiety kwiatów. Jeden cudny koszyk dostałam od swojej załogi „Gazety Ubezpieczeniowej”, drugi bukiet z hortensji i pachnącego groszku przyniosła dzisiaj sąsiadka, a trzeci, pachnący mi nad głową, gdy czytam, pachnie liliami – to od prezesa HMI Petera Grudniaka, który poprzez kierowcę wyśledził mnie na daczy pod Warszawą, nie wiem jakim cudem. Czuję się jednym słowem jak w raju. Obok siedzi mąż i czyta, Pati, wielka kocica, rozkłada swoje obszerne ciało na stole, a Rysiu, jej nieśluba latorośl półrasowa, wpada do nas od czasu do czasu, by wymiauczeć opowieści zalesiańskie tak, że niekiedy musimy go wyrzucić z łóżka. Jest cudnie…

A to obrazy, które ostatnio namalowałam:

Obraz z lewej, to Meduza; z prawej – to Raj bez Ewy. Załatwiłam nim swoje porachunki z pewnym starym bogiem pustynnych Żydów. Czuję się wolna. Wreszcie.

Reklamy

1 komentarz so far
Dodaj komentarz

Spóźnione lecz szczere
najserdeczniejsze życzenia urodzinowe

Komentarz - autor: asenata




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s



%d blogerów lubi to: