Wystarczy jedno ziarnko fasoli
i wszystko od razu mniej boli:
że myślami błądzisz,
że inaczej sądzisz,
na marynarkę się złościsz,
że pościsz, choć nie pościsz,
że czas nam tak szybko umyka,
że jesteś na końcu świata
- po drugiej stronie stolika.
Zaszufladkowany do: trochę poezji, trochę przyrody | Tagi: Natura, wiersz, Zalesie
Ten kwiatek to smolinos. Już przekwitł. Na nim siedzi milimetrowy ślimaczek. Jak taki maluch mógł wejść na smolinosa, którego łodyga ma z 80 centymetgrów długości? I po co tam wszedł? Z ciekawości? Chciał być bliżej słońca? Tyle mam pytań i żadnej odpowiedzi. Pozostaje wyobraźnia poetycka:
Slimaczek w paseczki
dokonał wycieczki.
Bo to rzadka gratka
tulić się do kwiatka.
Otoczył bluszcz narcyza
i go podgryza.
Dusi, bo musi.
Narcyz patrzy w niebo
i głowy nie spuszcza.
Ma gdzieś bluszcza.
Tak to nieraz w życiu bywa
i przyjaźnią się nazywa.
Zaszufladkowany do: trochę poezji, trochę przyrody | Tagi: Natura, ważka, wiersz
ważka na płocie.
Na drucie siedzi,
no i się biedzi:
Być albo nie być
ważką nieważką…
Nie biedź się ważko,
wystarczy.
Spójrz: helikopter warczy
na niebie.
I nie wie,
jak poznać siebie.
Niekiedy jestem jak lustro wody,
w którym się przeglądasz.
Niekiedy jestem jak studnia bez dna,
w której topisz lęki.
Niekiedy jestem jak letnia ulewa,
przed którą chowasz się do mysiej dziury.
Niekiedy jestem jak kałuża na polnej drodze,
w której mokną twoje buty.
Niekiedy jestem jak kropla na pustyni,
a niekiedy jak kropla w oceanie.
Niekiedy jestem…


