Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Wdowa-sierota
listopad 16, 2009, 7:57 pm
Zaszufladkowany do: trochę historii, trochę literatury, trochę poezji | Tagi: , ,

DSC_0791W najnowszym “Przeglądzie” czytam fragmenty książki Jerzego Ilga, szefa krakowskiego Wydawnictwa  ZNAK, o Wisławie Szymborskiej, tj. książka pt. Mój znak ma zakres tematyczny o wiele szerszy, tylko “Przegląd” dał właśnie ten a nie inny kawałek. Czyta się świetnie. Mnie spodobał się zwłaszcza ten fragment”: “Kwestia autografów wiaże się także z wpisywaniem dedykacji. Pamiętam, jaką radość sprawiło Wisławie znalezisko w postaci pieczątki:  WDOWA-SIEROTA. Zwykła nią ostemplowywać książki, czasem zamiast, czasem zaś obok wpisywanej dedykacji. Cieszyło ją niepomiernie, że żarcik ten skłonić może niejednego <prawdziwego Polaka> do utwierdzenia się w przekonaniach o związkach Wisławy z masonerią”.

Niewtajemniczonym wyjaśniam, ze zawołanie “Do mnie dzieci wdowy”, rzeczywiście jest zawołaniem masońskim, a w literaturze upowszechnił je Stefan Żeromski w “Popiołach”. Jest i w wersji filmowej powieści.



16 lat temu…
wrzesień 28, 2009, 2:38 pm
Zaszufladkowany do: trochę historii, trochę wspomnień | Tagi: ,
miałam wtedy 38 lat

miałam wtedy 38 lat

W minioną sobotę  26 września upłynęło równo 16 lat od mego wstąpienia do wolnomularstwa. Nie zapomnę tego dość chłodnego, wietrznego dnia w Paryżu. Czekając na uroczystość siedziałam na twardej ławie w niewielkim pomieszczeniu. Za malutkim oknem, w którym widać było grube mury starego, dawno nieczynnego klasztoru, widziałam kołyszącą się na wietrze różę. “Taki symbol” – pomyślałam – miałam być inicjowana w Loży Róża Wiatrów na Wschodzie Paryża. (więcej…)



Śmiech i zgrzytanie zębów
luty 28, 2009, 8:36 pm
Zaszufladkowany do: trochę czegoś innego, trochę historii | Tagi: , ,

Muszę na chwilę przerwać opowieść o starym romansie Romana Dmowskiego, bo zafascynowała mnie i ogromnie rozśmieszyła historia czeskiego artysty Dawida Czernego, który zadrwił sobie z całej Europy wymyślając biografie 27, nie istniejących artystów i czyniąc z nich twórców swojego własnego dzieła. Zawisło ono w poczesnym miejscu w budynku Rady Unii Europejskiej w Brukseli. „Wiedzieliśmy, że prawda wyjdzie na jaw – napisał Czerny w specjalnie wydanym oświadczeniu. Najpierw chcieliśmy jednak przekonać się, czy Europa jest w stanie śmiać się sama z siebie”. Różnie z tym śmiechem bywa, przeplatany jest zgrzytaniem zębów na europejskich szczytach… (więcej…)