Zaszufladkowany do: trochę historii, trochę wspomnień | Tagi: Egipt, Izyda, Koptowie
Zrobiłam fotki w Świątyni Izydy, w Assuanie, która teraz znajduje się na wyspie. Pierwsi chrześcijanie w Egipcie, czyli starożytni koptowie, próbowali przystosować tę świątynię do swoich celów religijnych – krzyż koptyjski widoczny jest tuż przy wejściu. Jednym z tych przystosowań było niszczenie śladów, a zwłaszcza wizerunków bóstw obcych ideowo, czyli starych i z gruntu “niesłusznych”. Koptowie wydziobywali więc tym wizerunkom oczy, usta, twarze, a jak się dało, to całą sylwetkę, jak na zdjęciu widać. Ciekawe, czy Bóg wynagrodził za to swoich wyznawców w chrześcijańskim niebie? czy uznał to za nadgorliwość wyznaniową i wandalizm kulturalny?

Byłam uczennicą w nubijskiej szkole. Wprawdzie krociutko, ale swoje imię napisałam po nubijsku na szkolnej tablicy. Jak najprawdziwszej. I nauczyciel był prawdziwy., Naszą “lekcję” prowadził sam dyrektor szkoły.
Ta wioska nubijska została przesiedlona podczas zalewania terenu przez wody nilowe, ktore w latach 60-tych utworzyły Morze Nassera. Nubijczycy żyją po swojemu, nie są w Egipcie obywatelami pierwszej kategorii. To w ich wiosce trzymałam krokodyla, zrobiłam sobie na doni tatuaż henną (dotrzymał do powrotu do Polski) i zrobiłam zdjęcie ślicznej dziewczynce, uczennicy w tej samej szkole.
Wreszcie!!! Koniec z pracą i wszystkim innym na całe dwa tygodnie. Choć kocham to co robię i kocham kim jestem, i gdzie jestem, i z kim jestem, to na 2 tygodnie chcę się z wszystkiego wyłączyć. Z mego bloga także. Zaqtem do zobaczenia, mam nadzieję.


