Zaszufladkowany do: trochę życia | Tagi: choroba, kamień żółciowy, zdrowie
To UFO na zdjęciu to mój woreczek żółciowy, a “Oko Opatrzności” to kamień pływający w żółci. Tyle tu daję swoich zdjęć świata zewnętrznego, a to zdjęcie mego świata wewnętrznego. Pisałam kiedyś pracę o nieociosanym kamieniu, który trzeba obrabiać, by utworzyć piękną, nową formę. Tego kamienia obrabiać się nie da, trzeba go traktować jak jakiegoś królewicza z bajki: być dietetycznym, uważnym i delikatnym, bo się kamień może zezłościć. Wyrósł nie wiadomo dlaczego i może mi zrobić wiele złego; ale nie musi. Można go wyciąć, albo zostawić. Są dwie szkoły lekarskie. Tego doświadczyłam dzisiaj u lekarza, właściwie decyzję co zrobić zostawił mnie. Stary baca mówił młodemu juhasowi, który chciał się żenić i przyszedł po radę: – Co byś nie uczynił, zawsze będziesz żałował. Moja świętej pamięci teściowa zmarła mając w sobie taki kamień mając 94 lata. Moj drogi mąż z tudem wywinął się po zapaleniu woreczka żółciowego z takim właśnie kamieniem. Dzisiaj wzięłam pierwszą szczepionkę przeciw żółtaczce, aby nie było powikłań, gdybym jednak tego kamyczka chciała się pozbyć… No i dieta. Co swoje, to widocznie w życiu zjadłam i wypiłam. Mogę już zostać świętą. Ostatnio, gdy pisałam o swoich wrażeniach z Lourdes, do butów świętej Bernadetki dodałam przypadkowo zdjęcie swojego jednego buta. Jak tu jednak iść w jednym bucie do Świętości??? No jak?
3 komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

kamień węgielny, kamień milowy, kamień u szyi, kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec, w kamiennym kręgu, niewzruszony jak głaz
komentarz - autor: awuzet kwiecień 16, 2009 @ 9:04 pmKamienne Tablice. Amen
komentarz - autor: chihihi kwiecień 17, 2009 @ 8:07 amTen kamień nie jest milowy, ani u szyi, ten kamień trzeba mieć lub nie mieć.
komentarz - autor: Zenona kwiecień 17, 2009 @ 6:47 pm