Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


Chichot historii
luty 28, 2009, 8:21 pm
Zaszufladkowany do: trochę czegoś innego, trochę historii | Tagi: ,

Niedawno przeczytałam w jakiejś gazecie, że nowy, aczkolwiek chyba tymczasowy prezes zarządu TVP pan Farfał powiesił w swoim gabinecie portret Romana Dmowskiego. Potem wysłuchałam kawałek wywiadu premiera Tuska o tym, jak zamierza uświetnić rok 2009 rocznicowymi obchodami: będzie 20-lecie Okrągłego Stołu, a potem 70-lecie wybuchu II wojny światowej. Jakoś samo zaczęło mi się myśleć o tych rocznicach, bowiem w roku bieżącym, i to już niedługo, bo na początku lutego, mojej „Gazecie Ubezpieczeniowej” stuknie okrągłe 10 lat istnienia.

Historii  poświeciłam wiele lat swego życia. Pisałam o niej począwszy od pracy magisterskiej po doktorską, w wielu cyklach publicystycznych w latach 80-tych na łamach „ Argumentów” i w „Kulturze”. I ten portret Romana Dmowskiego w farfałowym gabinecie mnie natchnął: – A gdyby tak założyć sobie blog historyczny? Oddzielić go od poważnego portalu „Gazety Ubezpieczeniowej”, ale połączyć jakimś linkiem i oddać się w ramach hobby mej niegdysiejszej pasji, czyli historii?
Co pomyślałam, zrobiłam. Weszłam na stół, potem na krzesło, zdemontowałam  drzwiczki od pawlacza, wyciągnęłam cztery stare walizki, z których jedna była „repatriantką” i przyjechała z Wiednia do Polski w 1948 roku, druga zaś była pełna  starych ubrań. Znalazłam w niej m.in. sukienkę w kwiatki, w której chodziłam z moją obecną zastępczynią, czyli córką Olą w ciąży, i górę od kostiumiku, w który ubierałam się na pierwsze spotkania z moim obecnym mężem Adamem. Za to w trzeciej, wielkiej, skórzanej walizie znalazłam porządnie posegregowane archiwum prasowe z artykułami z lat 1985 – 1990, a nawet maszynopis pracy doktorskiej. Materiałów na historycznego bloga mam na kilka lat!

Nowy Rok nadaje się jako żywo do rozpoczynania nowych dzieł. A w blogu – nazwę go CHICHOT HISTORII – zacznę od czegoś lżejszego, może od… romansu pana Romana? Chodzi oczywiście o przedwojennego przywódcę Narodowej Demokracji, któremu – gdy był młodym człowiekiem – nie tylko polityka była w głowie. Jak zresztą każdemu, pewnie prezesowi Farfałowi także.


Nie ma jeszcze komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz



Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>