Chichot Historii – Bożena M. Dołęgowska-Wysocka


O szczurku i kocurku – bajeczka dla Emilki
Luty 9, 2010, 7:23 pm
Zaszufladkowany do: trochę poezji | Tagi: ,
  Pewnego razu,
pluszowy szczurek,
przytulił się do kotka
bardzo, bardzo czule.
  
“Chcę być twoim kolegą,
chcę się wdrapać na drzewo,
chcę polować na myszy,
czy słyszysz mnie kotku, słyszysz?” (więcej…)


O trzech leniwych bałwankach – dla Emilki
Luty 9, 2010, 5:13 pm
Zaszufladkowany do: trochę poezji | Tagi: , , ,

Stoją sobie trzy bałwany,

tata, synek obok mamy,

każdy nos ma marchewkowy,

śnieżną kulę zamiast głowy,

oczy to czarne węgielki,

kijek z drzewka zamiast ręki.

Jakaś miotła by się zdała,

cały śnieg pozamiatała,

bo pod śniegiem pachnie wiosną,

w śniegu kwiatki nie urosną.

Ale bałwan jest bałwanem:

“Gdzie ja miotłę tu dostanę?”

Śnieżek niechaj sam się stopi,

kiedy deszczyk go pokropi.



Wyznanie metafizyczne
Luty 8, 2010, 10:52 am
Zaszufladkowany do: trochę życia | Tagi: ,

 

 Czy ci nie wadzi,

że noszę czarną sukienkę

i z cyrklem chodzę pod rękę?  

 Czy ci nie wadzi,

że lubię nasze kolumny,

a raz nawet weszłam do trumny?   (więcej…)



Lodowe kwiaty i motyl z przebitym sercem
Luty 7, 2010, 8:03 pm
Zaszufladkowany do: trochę przyrody, trochę życia | Tagi: , ,

Byłam z mężem u rodziców w Czerwonej Górze pod Kielcami. Śnieg, mróz, lodowe kwiaty,  motyl z przebitym sercem, płatek nanizany na gałązkę. Wiele małych tragedii na zwykłym żywopłocie. |Jednak…

Potrzeba małej chwili,

aby z mrożonych motyli,

wyszły Królowej Pazie…

Najpierw jednak Emilko,

naciesz się zimy chwilką

i grzecznie poczekaj na bazie.



PZU nie będzie skansenem
Luty 4, 2010, 6:29 pm
Zaszufladkowany do: trochę biznesu, trochę ubezpieczeń | Tagi: , ,

Dzisiaj byłam na długim wywiadzie u szefa PZU Andrzeja Klesyka. Pomyliłam godziny i przyszłam o 30 min. wcześniej. Dostałam kawę i gazetę do poczytania. I były to ciekawe chwile, bowiem w całości przeczytałam świetny tekst o filozofii Platona i Arystotelesa. Gdy spotkałam się wreszcie z prezesem przepraszając za pomyłkę miałam za to wejście: – Czy Pan Prezes zgodzi się z Arystotelesem, że umiarkowanie jest wielką cnotą człowieka? – zapytałam. (więcej…)



Wybaczajmy
Luty 3, 2010, 4:32 pm
Zaszufladkowany do: trochę zdrowia, trochę życia | Tagi:

W dzisiejszej “Gazecie Wyborczej” przeczytałam bardzo ciekawy wywiad z prof. Romanem Ossowskim, psychologiem z UMK. Mówi o mądrym, satysfakcjonującym i zdrowym życiu, w tym zdrowej kuchni, ruchu i radzeniu sobie ze stresem. I mówi o tym ostatnim do dziennikarki: “Powiedzmy, że pani mi ubliża. Mogę z panią zacząć walczyć, albo starać się pani pomóc.  Ja zacząłbym się zastanawiać nad tym,  skąd się wziął u pani taki problem w relacjach.  (więcej…)



Sen o śmiejącym się Jezusie
Luty 3, 2010, 9:41 am
Zaszufladkowany do: trochę metafizyki, trochę poezji | Tagi: , ,

 

 

 

Śniłam.


On był u góry,
wokół słońce,
promienie
i chmury.
Śmiał się do mnie,
wyciągał ręce,
po prostu B Y Ł
i nic więcej.
Ja stałam na dole
cała zapatrzona,.
zwykła ateistka
nagle nawrócona.



Dla Emilki deczko wiosny poproszę…
Luty 2, 2010, 3:22 pm
Zaszufladkowany do: trochę poezji, trochę przyrody | Tagi: , , ,

Emilko! Jeszcze maleńka chwilka i znów ujrzysz motylka,

i znów zakwitnie groszek, “Deczko wiosny poproszę”.

Powiem ci jedno do ucha: za oknem gołąb już grucha…



Józef Mączka – ciąg dalszy historii rodzinnej
Luty 2, 2010, 2:16 pm
Zaszufladkowany do: trochę historii, trochę poezji | Tagi: , ,

Wstań Polsko moja!
uderz w czyn!
Idź znów przebojem w bój szalony!
Już płonie lont podziemnych min -
Krwawą godzinę biły dzwony -
zerwane pęta – uderz w czyn!

To wiersz najsłynniejszego poety Legionów Józefa Mączki. Portret ze zbiorow rodzinnych przysłała mi dzisiaj wnuczka ukochanej siostrzenicy poety Elżbieta, z którą poznałyśmy się w niecodziennych okolicznościach, na cmentarzu, Powązkach  Wojskowych (pisałam o tym w listopadzie ub. roku). Niedawno spotkałyśmy się z Elą po raz drugi i okazało się, że obie pracujemy dla branży ubezpieczeniowej. Jaki świat jest mały. Jedna z ciotecznych babek mego męża kochała się w Józefie Mączce i była ponoć jego narzeczoną. Gdy zginął, nie doczekawszy niepodległości Polski, nigdy nie wyszła zamąż. Pozostała wierna jemu i poezji.



Jednorożec z Pirenejów
Luty 1, 2010, 9:45 am
Zaszufladkowany do: trochę poezji | Tagi: , ,
 
Pierwszy śnieg w Pierenejach,
jak biała, puszysta nadzieja.
Biały konik po śniegu goni,
a ja się założę
- nie konik to, a jednorożec!
I nie potrzeba chwilki,
by wskoczył do snu Emilki
ze starej, przepięknej baśni.
Zaśnij Emilko, zaśnij…