Zaszufladkowany do: trochę przyrody, trochę życia | Tagi: masaż hawajski, Ola, wąż
Ale miałam piątek w redakcji (załoga ma wolne, pracujemy przeważnie z córką wtedy)! Zawitał do nas pan od masażu hawajskiego z łożem, hawajską muzyką, olejkami, lampkami i swymi umiejętnościami rzecz jasna. Obie poddałyśmy się po kolei w mym gabinecie masażowi. Wszystko trwało od 9.00 do 12.30. (więcej…)
Wolę dać się pożreć pumie
niż spożywać wiśnie w rumie
Wolę umrzeć na rzeżączkę
niźli ślubną zdjąć obrączkę
Wolę stracić reputację
Niż zjeść śledzia na kolację
To Woleje mojej corki Oli. Od wczoraj posyłamy sobie je w sms-ach i mailach. posłalam i swojej mamie, śmiali się z tatą. I fajnie. Ja tworzę też Lepieje.
Lepiej pisać rymy fajnie,
niźli taplać w krowim łajnie.
Lepiej wcinać rybie ości,
niż żyć w świecie bez miłości.
Lepiej gołym być pod krzakiem,
niźli w życiu swym prosiakiem.
Coś się we mnie wypaliło,
nie wiem sama, co to było,
stary grzech, czy nowe cnoty?
Bierz się Mirko do roboty!
Zaszufladkowany do: trochę historii, trochę polityki | Tagi: Cimoszewicz, Konstytucja, Konstytucja 3 maja
Podoba mi się argument Włodzimierza Cimoszewicza przeciwko zmianom w naszej konstytucji: “Ostatnia, 27. poprawka do konstytucji USA została przyjęta w 1992 r. jej projekt zgłoszono w 1789 r., czekała na uchwalenie 203 lata. Mam nadzeję, że podobny los spotka obecne propozycje zgłoszone w Polsce” (dla dzisiejszej Wyborczej). (więcej…)
Miałam dzisiaj dziwny sen. Był wysoki dom, wieżowiec, który zaczął się trząść w posadach. Jakieś ekipy ludzi ubranych w kombinezony coś w nim zrobiły. Wjechałam na 42 piętro, tam było moje mieszkanie, ale dom chwiał się jak listek na wietrze, był jakby z papieru, nie udało mi się wejść do mieszkania. Jednak zjechałam bezpieczenie z powrotem. Patrzę, a ja zgubiłam buty i jestem bosa. Jak tu chodzić boso po gruzach? (więcej…)
Zaszufladkowany do: trochę poezji | Tagi: diabeł, Jezus Miłosierny, wielbłady

